Profil obejrzało:
230577
Oceń mnie
- Średnia ocen:
- 10.3
-
- Liczba ocen:
- 7444
-
- Ocen na "15":
- 1474
Co robię?
Zycze wszystkim udanego weekendu i bardzo duzo usmiechu na buzi :)Pozdrawia Gosia
03/04/2008 [16:19]
Świeży wpis w blogu
Piątek, 07/03/08 [08:45]
Kilka słów o mężczyznach ;)
Mężczyzna jest często niedojrzały i nieszczęśliwy. Mimo to, jako pierworodny syn Boga, czuje się zwolniony z obowiązku pracy nad sobą, chętnie natomiast zabiera się do zmieniania świata i rządzenia, nie zauważając faktu, że nie jest nawet w stanie kontrolować własnej seksualności. Z drugiej strony drzemie w nim lęk i niepewność uzurpatora, domagającego się nieustannych pochwał i zaszczytów. Wojciech Eichelberger, Kobieta bez winy i wstydu Mężczyzna - temat rzeka dla niejednej kobiety. Ileż to razy słychać: ech Ci mężczyźni, wszyscy są tacy sami, myślą tylko o jednym, duże dzieci itp. Nie przeczę jest w tych stwierdzeniach spore ziarno prawdy, ale nie generalizujmy. Zamiast oceniać, szufladkować, iść drogą własnej rzekomej nieomylności i wszechwiedzy pomyślmy chwilę. Tyle się mówi o kobietach ich sytuacji, potrzebach, pragnieniach, oczekiwaniach, tym co je tworzy i sprawia, że są jakie są, tym, co determinuje ich życie i działania, a nic o mężczyznach. Istnieje ogrom prasy kobiecej a zaledwie kilka męskich gazet, nie ma pojęcia literatura męska a kobieca i owszem jest, znajdzie się mnóstwo poradników na temat jak być dobrą matką a ani jednego jak być dobrym ojcem. Mężczyzna jest ale jakby na marginesie, cicho o nim, jakby jego rola kończyła się na zarabianiu pieniędzy, płodzeniu dzieci, zapewnianiu wielokrotnych orgazmów, zabijaniu pająków i odkręcaniu słoików. Umieszcza się go w ściśle określonych ramach. Od wczesnego dzieciństwa wpaja się mu, że musi zostać kimś, że musi mieć taki zawód, żeby mógł utrzymać rodzinę, nie taki jaki chce, nikt nie poprze np. jego chęci zostania aktorem czy malarzem, bynajmniej nie pokojowym, że musi być silny, umieć się bić, że nie może płakać, że okazywanie emocji jest słabością i skazuje na etykietkę mięczaka, że nie wolno rozmawiać o swoich uczuciach, że obowiązuje go inna moralność niż kobietę, że jest w jakiś sposób od niej ważniejszy, że to on powinien o wszystkim decydować dając mu tym samym władzę, że nie ma obowiązku panowania nad swoją seksualnością, bo przecież jest mężczyzną a oni nie są do tego zdolni. A potem w ten sposób ukształtowany mężczyzna staje się produktem społecznym i idzie w świat gdzie przekonuje się, że to, że dobrze zarabia nie wystarczy by mieć szczęśliwą rodzinę, że praca, której nie lubi każdego dnia bardziej zabija w nim chęć do życia, że są silniejsi od niego, że przemoc nie jest dobrym rozwiązaniem, że emocje i łzy nie dadzą się hamować chociażby nie wiem jak bardzo się chciało, że rozmowa o uczuciach jest konieczna a on nie wie jak ma o nich mówić, bo nikt go tego nie nauczył, że to nieprawda, że realnie istnieje podwójna moralność, a tylko w głowach ludzi, bo kobiety przyjęły taką samą jaką mają mężczyźni i często prowadzą równie bujne życie seksualne jak oni i łączą ich podobne doświadczenia, że w niczym nie jest lepszy od kobiety wbrew temu, co mu wpojono, że nie może o wszystkim sam decydować i tak naprawdę nie ma nad niczym władzy absolutnej, że panowanie nad sobą jest konieczne dla zachowania własnej równowagi. Kiedy jego wyobrażenia zostaną skonfrontowane z rzeczywistością okazuje się, że jest nieszczęśliwy i niedojrzały emocjonalnie do życia. Mimo to w większości przypadków dalej brnie w jedyny znany schemat i udaje, że wszystko jest w porządku domagając się szczególnego traktowania, tak jak go nauczono, zamiast wyciągnąć wnioski z własnego życia i zacząć pracę nad sobą. Czasami mam wrażenie, że to mężczyźni są bardziej zagubieni w życiu niż kobiety i trudniej jest im siebie odnaleźć. Dlaczego? Bo często nie potrafią się przyznać sami przed sobą do błędów, wolą udawać, że problem nie istnieje zamiast w sposób dojrzały go rozwiązać, a takie zachowanie nie sprawi, że zniknie. Bo wydaje mi się, że za swój życiowy cel obrali spełnianie cudzych oczekiwań zawodowych, społecznych i kobiecych (a tych to chyba nikomu się jeszcze spełnić nie udało;), że dużo trudniej jest im znaleźć uzasadnienie swojego istnienia gdy zewsząd tylko słychać krytykę i stwierdzenia, że mężczyzna nikomu nie jest do szczęścia potrzebny, a już na pewno nie kobiecie. A tymczasem on też ma swoje pragnienia, potrzeby i oczekiwania i niekoniecznie muszą się one pokrywać z naszymi. Jest omylny i dużo trudniej przychodzą mu różne sprawy, by mógł się rozwijać i dojrzewać potrzebuje pomocy. Coś mi się mocno wydaje, że kobiety często zapominają, że mężczyzna to też człowiek z całą niedoskonałością tej istoty w pakiecie.
Motto...
Autor: anonimW zaklętym życia ogrodzie szukamy swojej miłości… błąkamy się po niej, co dzień, do serca chcąc sprosić gości… Raz ona w róży zaklęta, czasem w stokrotce polnej… czy urok ciała ważniejszy, czy duszy pięknej i wolnej…
Autor: GosiaCo lubię
-dzieci...
-róże...storczyki...frezje...stokrotki...
-zakupy...
-tarcic świadomość od dotyku...
-oglądać mecze piłki nożnej...
-łamać zasady...
-biżuterie...
-ludzi punktualnych...
-męskie perfumy...
--lato...wiosnę...
-jeździć na rowerze KOCHAM!!!
-śmiać sie z byle czego...
-gorące kąpiele...
-lizaki...
-"COSMOPOLITAN" "CKM" "PLAYBOY"
-MTV i VIVE...
-wypady do kina...
-ROZMYŚLAĆ...
-drewniane ramki do zdjęć...
patrzeć na kobiety w ciąży...
Czego nie lubię
gdy ktoś probuje mi coś wmówić...
-chwil kiedy jestem naiwna...
-blachar...latem lodziar...
-glupoty...
-zazdrosci...
-zawisci...
-gdy ktos mnie budzi...
-złosliwosci...
-frajerow...
-plastiku...
-smutasow...
-natrętnych facetów...
-panienek na fotce pl ktore oprocz zdjęć w bieliznie nie mają nic do pokazania...mysla ze jak pokaza ciało to zabłyszcza upsss...wspólczuje glupoty <fuck>
-jak facet szpanuje autkiem tatusia...
-gwizdania na kobiety...
-MĘŻCZYZN KTÓRZY TRAKTUJĄ KOBIETY JAK SUKI A SUKI JAK KOBIETY...
-gdy nie ma kontroli nad sytuacja...
-luznych zwiazkow...
-złudnych marzeń...
-gdy ktos mowi tak a mysli nie...
-milczenia gdy wymagane sa slowa...
-bezradności na czyjaś krzywdę...
-pink barbie...
-facetów którzy wykorzystują kobiety...
-mądrzenia sie jakby pozjadało sie rozumy...
-facetów którzy działają na kilka frontów...
-panienek które myślą ze są pępkiem świata....
-pożegnań...
-rozstan...
-moich furii jak ktos mnie wkur...
-narcyzów mowie o panach...
-obgadywania...
-upokażania...
-meżczyzn żonatych ktorzy bajerują tylko dlatego zeby zaciągnąć kobiete do łóżka...
-zdrady...
-kobiet które spotykają sie tylko dla sexu...SZANUJ SIEBIE I SWOJE CIAŁO...
-facetów myślących dolna częścią ciała...
-kierowców od 7-boleści...
-osób ktore wiedza o mnie więcej niz ja sama wiem o sobie...
-wiejskich zadymiarzy..
-przemocy...
-znęcania sie nad zwierzętami...
-ranić nieświadomie innych ludzi...
Autor: Czuje ją :)Zapytany o to, czym jest miłość… milczał. Nie powiedział nawet czy nie potrafi czy nie chce odpowiadać na to pytanie. Czy było ono zbyt banalne żeby na nie odpowiadać czy było trudne, bo nikt jeszcze takich słów nie wymyślił, aby opisać to, czym miłość jest? A może tego abstrakcyjnego pojęcia nie da się opisać słowami? Nie ważne, Ja i tak ją widzę, kiedy jego przeźroczysta łza spływa po rumianym policzku i ląduje na mojej dłoni. Widzę ją także w jego oczach, kiedy błyszczą się z innego powodu, kiedy szczęście podnosi kąciki jego ust ku górze a serce bije tak mocno, że czuje to na mojej piersi, kiedy go przytulam. Czuję ją nawet wtedy, kiedy inni mówią, że ona wcale nie jest uczuciem, że serce kurczy się i rośnie z innego powodu. Czuję ją zmysłami i czuję ją ciałem, czuję ją duszą i moim drugim Ja. I zastanawiam się, czy potrafiłabym ja narysować…?
Autor: ..ktos....Ludzie tak rzadko cieszą się z najprostszych rzeczy codzienności. Czasem nawet nie cieszą się w ogóle. Niektórzy myślą, że wszystko co mają po prostu im się należy. Ludziom jest źle kiedy czegoś nie mogą lub nie są wstanie, i nie dla ideii ani dla życia tylko dla wygody. Tak rzadko mówimy sobie dzień dobry z uśmiechem na twarzy i radością, że potrafimy mówić. Tak rzadko podajemy sobie dłonie na znak przyjaźni i z radością, że mamy ręce. Tak rzadko idziemy na piechotę przez całe miasto delektując oczy panoramą, i z radością, że mamy gdzie chodzić. A jeśli nawet to robimy to tylko symbolicznie. Jeśli potrzebujemy rozmowy to tylko po to aby się wyżalić. Dlaczego pozytywnych słów używa się tylko w reklamie? Opisujemy się mianem ludzi samotnych dążących do partnerstwa, a wszystkie materialne podteksty zakrywamy miłością. Dlaczego nie potrafimy pokochać dziurawych skarpetek? Bo jeśli obie są dziurawe to czyż nie są zabawne? Wszędzie się tylko odprowadzamy ale nigdzie nie idziemy razem a jeśli nawet idziemy to nie tą sama drogą. I stojąc na przystanku milcząc kalkulujemy kto ma lepsze buty. Wiecznie nieszczęśliwi biegniemy tam gdzie szczęścia nie ma ani trochę. A wystarczy tylko cieszyć się z tego co jest...
Autor: ....To serce daje kolor wszystkiemu, co człowiek widzi, słyszy i wie.
Dlaczego mnie tak ranisz. Nawet nie wiesz ile bym chciała dla Ciebie dobrego, ile mam w sobie miejsca dla Ciebie jednego. Mój mały świat jak kryształowa kula, zaprojektowany tak jakby specjalnie dla Ciebie. Popatrz w moje oczy i wyczytaj z nich historie mego serca, przytul dłoń do mojego policzka i poczuj jak ciepłe są moje łzy, których właśnie jest na nim wiele. Każda gwiazda na dzisiejszym niebie opowie Ci jak bardzo mnie dziś boli.. Jak bardzo czekałam, jak tęskniłam.. i nie było w tym nic udawanego, taka byłam prawdziwa. Może Pan Bóg właśnie taką historie życia dla mnie napisał, może chce abym wiedziała to czego Ty nie wiesz, domalował mi niecodzienny obrazek do życiorysu, a sztuką jest to przyjąć z honorem. Opadły mi dłonie, wymiękły kolana.. gdzie jest ta magia co wzniesie mnie ponad wszystko? Ja chciałam spojrzeć Ci prosto w dusze, poczuć to o czym Ty jeszcze nie wiesz, nie przestraszyć Cię moim małym "ja". Nie zasłużyłam chyba na takie słowa.. takie małe a tak głęboko raniące. Przecież się staram jak tylko mogę, oddałabym Ci mój ostatni oddech.. jeśli tylko byś tego potrzebował. Przepraszam za błędy natury. Przepraszam, że czas nic nie pomaga tylko jeszcze bardziej plącze. Dlaczego nie potrafię odnaleźć sensu nieposłusznego losu? Tak długo mogłabym czekać.. i o nic nie prosić, tak wiele Ci ofiarować i tylko patrzeć jak szczęście się do Ciebie uśmiecha. Wybacz, że nie jestem taka jaką być powinnam. Życie mną rzuca a Ja się tylko odbijam od przypadków losu.. może kiedyś już nie wstanę bo tak bardzo będę niepotrzebna..
"Nadzieja jest zawsze większa od nas, zawsze nas przerasta. Wtedy, kiedy załamią się nasze ludzkie plany, kiedy czujemy się przegrani, wtedy ma dojrzewać w nas nadprzyrodzona cnota nadziei - mamy zacząć pokładać nadzieję w samym Bogu, w Nim szukać sensu naszego cierpienia, niepowodzenia, rozstania." [ ks. Twardowski ]
O mnie...
Opisywanie siebie nie ma sensu bo każdy chce w ocenie swojej osoby wypaść jak najlepiej a taka ocena jest subiektywna.Najlepiej o mnie mogą powiedzieć te osoby co mnie znają....
`Nie oceniam rzeczy po opakowaniu, największe prezenty od życia przychodzą często zapakowane w skromny szary papier i najczęściej są malutkie by później stać się większymi.`
`Przyjaciele mówią, ze rzadki ze mnie przypadek. Bo z jednej strony ze
mną można konie kraść, szaleć, imprezować, ze śmiechu pękać i bawić się
na całego, a z drugiej - poważnie porozmawiać, bez cienia ironii, z
poczuciem, ze jestem, słucham i zawsze będę mogła doradzić. Czy maja
racje? Grzeczna i dobrze wychowana ze mnie dziewczynka, wiec zaprzeczać
nie będę. Ale rzeczywiście, jest we mnie momentami wybuchowa mieszanka
emocji, zainteresowań, fascynacji i zdrowej dawki szaleństwa. Chętnie skocze na hamburgera i zjem kolacje przy
świecach .
Będę świetnie bawić się na klubowej imprezie (tańczyć uwielbiam!) i na
wystawie malarstwa współczesnego. Ja po prostu nie cierpię szarości i
nudy, walczę jak mogę z marazmem, z lenistwem, z
nic-mi-sie-nie-chceniem. Lubię widzieć sens we wszystkim, co robie i
potrafię cieszyć się nawet drobnostkami, bo jestem wzorowym przykładem
realistki w różowych okularach
`...zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji...
Wyzwól mój umysł od nie kończącego brnięcia w szczegóły i daj mi skrzydeł bym w lot przechodziła do rzeczy...
Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasami mogę się mylić...
Zachowaj mnie miłą dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać...`
W życiu przede wszystkim cenie sobie lojalność,szczerość i szacunek do innego człowieka......człowieka przez duże C..:)
Rodzina jest dla mnie bardzo ważną bo w kim jak nie w niej znajdę oparcie wtedy kiedy będę tego potrzebowała.
``Moim sąsiadem jest anioł
on strzeże ludzkich snów
dlatego wraca późno do domu
na schodach słyszę dyskretne kroki
i szelest
zwijanych skrzydeł
on rano staje w moich drzwiach
otwartych na oścież
i mówi:
twoje okno znowu świeciło długo
w noc```
Inteligentna, namiętna, kobieca, szczera....estetka. Potrafiąca szczerze kochać, pragnąca ciepła, opieki, spokoju i czułości ze strony partnera. Uśmiechnięta, cierpliwa, lubię prawdę i myślę ze... najgorsza jest lepsza od najlepszego kłamstwa.... cenie bezpośredniość ale nie bezczelność.....jasne sytuacje i konkretnych ludzi, którzy wiedzą czego chcą. Kocham dzieci, lubię zwierzęta, uwielbiam jeździć rowerem i spacerować. Lubie zielony kolor, sushi, zapach męskich perfum krążących po domu, uśmiechniętych ludzi, delikatny aromat wanilii, RÓŻE, taniec, po eksperymentować czasami w kuchni, poranną kawę z mleczkiem, zachód słońca nad morzem, teatr, blask świec, długie rozmowy przy półwytrawnym winie, czasami romantyczne kolacje, lubię komplementy...jak każdy myślę...lubię jak ktoś docenia moją prace i czasami powie miłe słowo, lubię niespodzianki...robić i oczywiście dostawać:) Uwielbiam słodycze, sałatki, sernik z brzoskwiniami i galaretkę z bitą śmietaną a czasami też troszkę poleniuchować.. Lubie słuchać muzyki Paul van Dyk`a....czasami Maleńczuka, eski, kąpiel z bąbelkami, czasami pobuszować po sklepach...lubię też obejrzeć dobry film, spotkać się ze znajomymi....
Obdarzanie innych czułością, ciepłem, miłością i opieką daje mi siłę i poczucie bycia potrzebnym. a snem gdzieś pomiędzy jednym miastem a drugim, nad brzegiem rzeki, na skraju lasu, na szóstym piętrze, z łąką na oknem i kotem w fotelu Śmiech do bólu brzucha, taniec, ciepło ludzkiego ciała, muzyka i ludzie w całej swojej okazałości, trochę nieobliczalna, trochę słodka, lekko kwaśna, z nutką pieprzu wszyscy tutaj jesteśmy wymyśleni i siedzimy na półkach sklepowych, piękne misie i porcelanowe laleczki wyglądające z drżeniem serca czułych rączek, które nas będą tulić,kochać i przygarną z zakurzonej półki do miłego przytulnego pokoju,gdzie wielkie łóżko, z ogromem poduszek, gorące kakao w kubku i miłość jaka pozostaje na zawsze i wraca we wspomnieniach zabawy najukochańszą przytulanką ilekroć wraca się do najczystszych i najszczerszych wzruszeń...
Cenie w mężczyznach np.to że potrafią przyznać się do błędu, choć wiem ze nie lubią tego okazywać a tym bardziej czasami uronić łzy!...Powiem szczerze, dla mnie to świadczy tylko i wyłącznie o wrażliwości, a to jest według mnie zaleta..... dlatego mężczyźni! nie bójcie się czasami płakać!
Jeśli chodzi o mnie, przyznaje, jestem wrażliwa i delikatna...jak płatki róz ? to fakt, czasami mnie to drażni ale wiem, ze w głębi duszy mam niezwykłą silę i wiarę w siebie...
Nie pale.
Nie lubię natomiast skomplikowanych charakterów, współczuję ludziom...którzy czasami niepotrzebnie komplikują sobie życie, które już i tak jest dosyć pokręcone.
Nie wybaczam zdrady więc ze mna nie warto ryzykować tego kroku bo wtedy nie ma powrotu!....Więc jeśli kochasz to proszę dbaj o uczucie... Jeśli z kimś jestem muszę mieć pewność i poczucie bezpieczeństwa. Nienawidzę natomiast... kłamstwa, chamstwa, fałszywych i nie lojalnych ludzi, ludzkiej głupoty oraz...pająków. Przyznaje...jestem niepoprawną romantyczką....podobno tacy ludzie mają gorzej w życiu no ale coż... Jeśli coś robie wkładam w to całe serce.... jak sie zakocham kocham z całej epy.
A marzenia?....każdy przecież je ma.....marze o szczęśliwej rodzinie....zdrowych dzieciach, kochającym i lojalnym mężu....o szczerości i miłości w związku... o wspólnych rozmowach, radościach i smutkach... tak niewiele a zarazem tak wiele...ale to one marzenia oraz nadzieja na ich spełnienie dają nam silę do życia...! Bo trzeba i warto zyc!! :)
Silna i energiczna.
Z trudem poddająca się władaniu autorytetów, ceni wolność i indywidualność. Optymistka , potrafiąca się bawić. Aktywna i zdecydowana.
Największa wada to niecierpliwość.
Pragnie natychmiast realizować swoje marzenia i z trudem decyduje się na czekanie czy kompromis. Uczy się cierpliwości -)
Nie potrafi ukrywać swoich uczuć, szczera i otwarta. Czasami jednak niechcący rani innych - nie potrafi bowiem kłamać lub przyznawać innym racji jedynie `dla świętego spokoju`. Zapytana, szczerze przedstawia swoje sądy.
Nie lubi się też długo gniewać, często pierwsza wyciąg rękę na zgodę. Kocha sport i aktywność fizyczną.
Ruch i ćwiczenia zapewniają właściwy odpoczynek, a także czyną spokojniejszym i łagodniejszym.
Jestem jak kwiat ........ Tak łatwo mnie zranić.
Jestem jak motyl ........ Tak trudno mnie złapać.
Jestem jak nadzieja ........ Tak łatwo mnie stracić.
Jestem jak wiatr ........ Tak trudno mnie zatrzymać.
Jestem jak kropla deszczu ........ Żyję chwilą.
Jestem jak dźwięk ........ Rozbrzmiewam śmiechem.
Jestem jak noc ........ Zapowiadam dzień.
Jestem jak gwiazdy ........ Spełniam życzenia.
Jestem jak rzeka ........ Nie oglądam się za siebie.
Jestem jak ogień ........ Niszczę złudzenia.
Jestem jak wulkan ........ Wybucham bez ostrzeżeń
Jestem jak Marihuana -- uśmiejesz się ze mną do łez..
Jestem jak LSD -- życie ze mną nabiera barw i kształtów.
.
Jestem jak speed -- nie dam Ci zasnąć do rana...
Jestem jak her0inA -- gdy mnie spróbujesz będziesz chciała więcej..
Jestem jak m0rfina -- szybkim środkiem znieczulającym
Jestem jak toluen -- zjadam parę twoich wyrazów..gdy jesteś blisko mnie
Jestem jak crack -- ze mną przeżyjesz prawdziwą euforię
Jestem jak rzeka -- się nie zatrzymuję
Jestem jak słońce -- światłem operuję
Jestem jak chmura -- złe chwile przysłaniam
Jestem jak wiatr -- wszystko doganiam
Jestem jak kotek -- mruczę i czuję!
Jestem jak misio -- kocham przytulanie
Jestem normalna -- nikogo nie udaję
Jestem wytrwała -- i się nie poddaje
Jestem jak kwiat -- Tak łatwo mnie zranić.
Jestem jak dźwięk -- Rozbrzmiewam śmiechem.
.Jestem sobą -- Tak trudno mnie kochać?
.... Jedyna w swoim rodzaju,
Dla każdego inna.. zawsze taka sama..
Dla jednych księżniczka, dla innych szara myszka..
Niezastąpiona, niepowtarzalna..
Ciągle szalona, zawsze normalna..
Wiecznie otwarta.. Miłości warta!
Tyle musisz wiedzieć...
- Miejsce zamieszkania:
- kraków (woj. małopolskie)
- Wiek:
- 25 (rok urodzenia 1987)
- Orientacja:
- ---
- Wzrost:
- 171 cm
- Kolor oczu:
- zielone
- Włosy:
- inne
- Znak zodiaku:
- byk
- Związki aktualnie:
- wolna i szuka przyjaźni
- Nauka:
- studentka
- Papierosy:
- nie palę
- Alkohol:
- piję bardzo rzadko
- Cechy charakteru:
- ---
Zainteresowania
- Moje zainteresowania:
- dom i rodzina, film / kino, gry komputerowe, internet, języki obce, książki (literatura), kuchnia / gotowanie, magia / okultyzm, medycyna i zdrowie, moda i atrakcyjny wygląd, motoryzacja, muzyka, nauka / edukacja / szkolnictwo, rodzina, socjologia, sport i rekreacja, turystyka i podróże / wypoczynek, zwierzęta / fauna i flora
- Moja muzyka:
- dance, disco, jazz, pop, rap/hip-hop, reggae, r'n'b, rock
- Lubię:
- Smiać się ,dawac radość bliskim,sport ,zycie
- Nie lubię:
- chamstwa,pijaków, braku szacunku
- Ulubione tematy rozmów:
- Spytaj a dowiesz się :)
- Wolny czas spędzam na:
- Róznie:)
- Imprezy, koncerty i wyjścia do klubów:
- :)))










